Jeżeli znacie jakieś śmieszne żarty, rysunki lub anegdoty dotyczące tematyki naszego serwisu to chętnie je zamieścimy. Ten trochę szowinistyczny, ale co tam.. Eksperyment psychologiczny na trzech przedstawicielach człekokształtnych. Zamknięto w stalowych klatkach mężczyznę, goryla i blondynkę. Rozdano im po dwie kulki tytanowe. Zamknięto laboratorium. Następnego dnia rano naukowcy zastali następujący widok: - klatka mężczyzny była pusta - uciekł, - goryl siedział w klatce i zabawiał się kulkami, - natomiast blondynka jedną kulkę zgubiła, a drugą zepsuła... Rozeszła się po lesie pogłoska, że niedźwiedź ma listę zwierząt, które zamierza zjeść. Strach padł na wszystkich. Pierwszy jeleń pobiegł do niedźwiedzia i pyta: - Czy jestem na twojej liście? - Jesteś - odpowiedział niedźwiedź - Błagam, daj mi dwa dni abym pożegnał się z rodziną i pozałatwiał swoje sprawy. - Dobrze - zgodził się niedźwiedź Po dwóch dniach gdy jeleń pożegnał się z rodziną i pozałatwiał swoje sprawy niedźwiedź go zjadł. Przestraszył się również wilk. Tak samo jak jeleń pobiegł do niedźwiedzia i usłyszał, że też jest na liście. - Błagam, daj mi dwa dni abym pożegnał się z rodziną i pozałatwiał swoje sprawy - zaczął tak samo błagać wilk. - Dobrze - zgodził się niedźwiedź Po dwóch dniach gdy wilk pożegnał się z rodziną i pozałatwiał swoje sprawy niedźwiedź go zjadł. Te wieści dotarły do zajączka. Przeraził się nie na żarty. Pobiegł do niedźwiedzia i pyta: - Niedźwiedziu, a czy ja też jestem na twojej liście? - Tak - odparł niedźwiedź - Niedźwiedziu, mam do ciebie wielką prośbę... - Słucham cię zajączku - A weź mnie skreśl, co? - Dobra Jeden psycholog pyta drugiego - Która godzina? A ten drugi na to - Chcesz o tym porozmawiać? (przysłał Cezary) Nowy klient u psychologa nie wie od czego ma zacząć. - Mam tak dużo problemów - żali się. - W takim razie proszę spokojnie zacząć od początku - miłym głosem radzi psycholog. - Hm... No dobrze - mówi pacjent i bierze głęboki wdech żeby zacząć. - Na początku był chaos....Potem stworzyłem Ziemię..... Dwóch psychologów pracujących odmiennymi metodami rozmawia o podobnym przypadku. Każdy z nich aktualnie pracuje z klientem cierpiącym z powodu moczenia nocnego. Jeden z psychologów stosuje terapię behawioralną a drugi humanistyczną. Po jakimś czasie spotykają się i "behawioralny" chwali się, że jego klient już się nie moczy.
- A mój jest z tego dumny - ripostuje "humanistyczny". Do autobusu wsiadł młody człowiek z przewieszonym płaszczem przez ramię i stanął obok starszej pani. Kobieta spojrzała na młodziana i żal jej się go zrobiło, taki był blady i chudy. - Czy pan aby nie chory?- pyta z troską w głosie. - Może pan usiądzie? - Dziękuję, postoję - młodzian uśmiecha się - Nie jestem chory. Jestem studentem psychologii, uczę się nocami, ale mam za to średnią 4,5. - To może chociaż płaszcz panu potrzymam? - nie rezygnuje staruszka. - To nie płaszcz, to kolega, który ma średnią 5,0. Pewien psychoanalityk po wielu latach psychoanalizy mówi do swojego klienta: - Bardzo mi przykro, proszę pana, ale nie ma pan żadnego kompleksu niższości. Jest pan po prostu gorszy. Na pewnej sesji grupowej psychoterapii omawiano pomyłki freudowskie (przejęzyczenia). Prowadzący poprosił zebranych o podanie przykładów przejęzyczeń z ich życia. Zgłosiła się pewna pani. - O, tak, tak. Mnie się coś takiego przytrafiło. - Czy może pani opowiedzieć o tym grupie? - Spytał prowadzący. - Oczywiście, oczywiście. Pewnego dnia zrobiłam sobie dużą przyjemność robiąc ogromne zakupy. Kupiłam między innymi świetną kreację wieczorową, ale nie byłam do końca przekonana czy wyglądam w niej naprawdę znakomicie. Ubrałam się więc w nią i poszłam do kuchni spytać o zdanie moją matkę. Stanęłam w drzwiach i powiedziałam: "Ty stara zdziro zmarnowałaś mi życie". |